niedziela, 2 października 2011

Ekologiczny, naturalny, bio... czyli kilka słów o słowach nadużywanych

Zajmijmy się kosmetykami....
Wchodząc do drogerii widzimy na półkach mnóstwo kosmetyków o bijących po oczach nazwach: Bio, Eco, Organic, Ekologiczny... Gdybyśmy mieli kierować się tym, co jest napisane na opakowaniach kosmetyków to okazałoby się, że większość kosmetyków jest ekologicznych. Niestety tak nie jest, dziś bowiem każdy kosmetyk, który ma w składzie chociażby najmniejszą ilość substancji naturalnej nazywany może być już eko-kosmetykiem. Nawet jeśli, oprócz substancji naturalnej, posiada substancje zakazane przez jednostkę certyfikującą produkty ekologiczne. 
Ale prawo wkrótce będzie po naszej stronie, gdyż  jeszcze tylko do 2012 r. producenci kosmetyków mogą używać "ekologicznych" słów bez konieczności certyfikacji produktu. 
W Polsce istnieje dosłownie kilka firm zajmujących się produkcją prawdziwych kosmetyków ekologicznych. W tym tylko jedna polska firma posiada linię certyfikowaną eko-kosmetyków. 


Co gorsza, Fundacja Pro-Test opublikowała w 2009 r. czarną listę kosmetyków zawierających składniki zaburzające gospodarkę hormonalną, a które to kosmetyki są popularne i chętnie kupowane przez każdego z nas... Można się z nią zapoznać pod tym linkiem: 
http://www.pro-test.pl/article_suplement/60853,60860/_Lista%20kosmetyk%C3%B3w.html
Warto więc czytać opakowania i etykiety kosmetyków, być świadomym co się kupuje. 


A co z testowaniem kosmetyków na zwierzętach?
Certyfikowane kosmetyki ekologiczne są z definicji nie testowane na zwierzętach. W Unii Europejskiej testy kosmetyków i testy składników/surowców na zwierzętach są zabronione. Dlatego coraz mniej firm umieszcza tę informację na opakowaniach. W krajach, w których testy takie nie są zabronione (np. w USA), umieszczanie takiej informacji na opakowaniach jest istotne. 
 Kosmetyki nie testowane na
zwierzętach mogą
być też oznaczane
 literami:
"BWC" (Beauty Without Cruelty - piękno bez okrucieństwa),
lub napisami
Not Tested on Animals (nie testowane na zwierzętach)
czy Animal Friendly (przyjazne zwierzętom).
Wielu spośród producentów kosmetyków tradycyjnych (czyli zawierających składniki syntetyczne) spoza UE odeszło od testów na zwierzętach. Więc równanie typu „kosmetyk ekologiczny = nie testowany na zwierzętach, a kosmetyk tradycyjny = testowany na zwierzętach” jest zbytnim uproszczeniem. 


Poniżej przedstawiamy kosmetyki kilku polskich producentów, które można nazwać ekologicznymi:
Eco Linea Ava - jedyna certyfikowana ekologicznie polska linia kosmetyków (certyfikat Ecocert). Producentem jest laboratorium kosmetyczne Ava, działające od 1961r. 
Femi - gdańskie laboratorium farmaceutyczno-kosmetyczne, które produkuje kosmetyki od 1991r. pod „batutą" mgr farmacji Hanny Łopuchow. 
fridge by yDe - kosmetyki ekskluzywne należące do segmentu kosmetyków świeżych.
Organique - cztery linie produktów do włosów (szampony, maski) i ciała (galaretki i żel pod prysznic, balsamy): Anti-age (odmładzająca), Anti-allergic (dla cery wrażliwej), Energizing (stymulująca), Pour Homme (dla mężczyzn). Preparaty, wg producenta, nie zawierają parabenów, barwników, PEG-ów, syntetycznych detergentów, silikonów, a także parafiny i jej pochodnych.
Pat&Rub - marka kosmetyków firmowanych przez Kingę Rusin, wprowadzona na rynek 2 lata temu. Na opakowaniach widnieje napis: „100 proc. naturalnych składników. Bez składników pochodzących z ropy naftowej, silikonów, glikolu, propylenów, PEG-ów. Bez kompromisów."


Inne, oprócz polskich, marki kosmetyków prawdziwie ekologicznych, oznaczonych certyfikatami:
WELEDA, LOGONA, LAVERA, SANTE, MARTINA GEBHARDT, ECO COSMETICS, URTEKRAM..
Uwaga! Tylko poniższe znaki na opakowaniach kosmetyków informują nas o tym, że kosmetyk jest naprawdę eko, bio, organiczny, itp, itd, czyli naprawdę przyjazny :)

W Europie kosmetyki są certyfikowane przez francuski ECOCERT oraz niemiecki BDIH. Kupując kosmetyk z takim oznaczeniem mamy pewność, że powstał z naturalnych surowców, bez użycia składników z martwych zwierząt, bez syntetycznych barwników i zapachów oraz posiada ekologiczne opakowanie. Certyfikaty dotychczas uzyskały m.in. marki: Lavera, Logona, Weleda, Sante, polska Ava  wciąż zgłaszają się nowe.


1 komentarz:

  1. Bardzo trafna uwaga a propos kosmetyków z Ameryki. Oprócz tego że mogą być testowane na zwierzętach, to również często zawierają szkodliwe substancje chemiczne, które od dawna są zakazane w Europie.

    OdpowiedzUsuń