niedziela, 7 lipca 2013

Naturalny płyn do prania ubrań

W ubiegłą sobotę byłam na warsztatach ekologicznych. To co zrobiliśmy przeszło moje śmiałe wyobrażenia! Do tej pory pod pojęciem "ekologiczne/naturalne pranie" wyskakiwało mi na myśl: orzechy piorące! ale orzechy u mnie totalnie się nie sprawdziły... Za to na warsztatach poznałam nowe przepisy na super produkty do naturalnego prania. Przygotowuje się je z prostych ogólnodostępnych składników, a jaki efekt prania! Zadziwiające! Muszę się więc z Wami podzielić przepisem na płyn do prania! Nic prostszego i bardziej naturalnego :)

Przepis na 1 l naturalnego płynu do prania:

1. potrzebne będą: 
- butelka szklana lub plastikowa przezroczysta o poj. 1 l.
- tarka do jarzyn,
- miseczka,
- garnek,
- trzepaczka,
- kuchenka gazowa lub inna :)

2. składniki:
- naturalne mydło szare do prania - 15 g (kostka ma zazwyczaj ok. 175-180 g),
- 990 ml wody,
- 2 łyżki sody oczyszczonej,
- naturalny olejek eteryczny - 10-15 kropli.

3. Sposób przygotowania:

Z kostki mydła odkrawamy 15 g i ścieramy na tarce do jarzyn, na grubych oczkach. Do garnka wlewamy 330 ml wody i lekko podgrzewamy na małym ogniu, wsypujemy starte mydło i delikatnie mieszamy aż do rozpuszczenia mydła w wodzie. Mieszamy lekko aby nie wytworzyło się zbyt wiele piany, wodę także lekko podgrzewamy aby ułatwić proces rozpuszczenia. Jak mydło rozpuści się w wodzie, zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostygnięcia i opadnięcia piany. 
Następnie dodajemy powoli 2 łyżki sody - UWAGA: dodajemy do zimnego roztworu mydła w wodzie, tak aby wyeliminować pienienie sody! Sodę dodajemy małymi porcjami, lekko mieszając do jej rozpuszczenia.
Tak przygotowany roztwór wlewamy do butelki i odstawiamy na ok. 1 h. Po upływie tego czasu zagotowujemy kolejne 330 ml wody i lekko studzimy. Gorącą wodę dodajemy powolnym strumieniem do butelki, powoli mieszamy aby nie spienić roztworu. Odstawiamy na noc. 
Następnego dnia roztwór powinien stężeć. Zagotowujemy kolejne 330 ml wody, lekko studzimy i powoli uzupełniamy nasz roztwór, po każdej dodanej porcji wody lekko mieszamy. Na koniec dodajemy 10-15 kropli ulubionego olejku eterycznego - naturalnego - i gotowe!

UWAGA: w płynie mogą powstać grudki, jest to naturalne i nie przeszkadza w używaniu płynu. Źle przygotowany płyn może się rozdzielić na dwie warstwy: wody i sody z pianą, mój pierwszy płyn właśnie taki wyszedł ale prałam w nim i było ok :) Jednak aby by uniknąć rozdzielenia należy wolno mieszać wszystkie składniki, eliminując pienienie!

Do prania używam 150-200 ml płynu i jest super.
Tak przygotowany płyn nadaje się idealnie do prania kolorowej i ciemnej odzieży, jeśli chcemy wyprać białą - wsypujemy przed praniem do suchych ubrań w bębnie pralki 1 łyżkę sody oczyszczonej i 1 łyżkę kwasku cytrynowego, oraz 150 ml naszego płynu do prania do normalnej przegródki na proszek/płyn.
Płyn u mnie sprawdza się idealnie, piorę w nim nasze ciuchy i ciuszki naszego dzidziusia :) czekam na Wasze opinie! :)

Poniżej zdjęcia mojej roboty:

1. Takie dwa rodzaje szarego naturalnego mydła do prania znalazłam w sklepie.

2. Takie dwa rodzaje szarego naturalnego mydła do prania znalazłam w sklepie.

3. W tej sposób odmierzam 15 g mydła :)

4. Tarka i miseczka - niezbędne atrybuty :)

5. Rozpuszczam wiórki mydlane w ciepłej wodzie.

6. Rozpuszczam wiórki mydlane w ciepłej wodzie.

7. Taką oto butelczynę mam do mojego płynu :)

8. Tak powinien wyglądać prawidłowo wykonany roztwór mydła w 330 ml ciepłej wody i z dodatkiem sody.

9. Roztwór 330 ml wody plus mydło i soda po dodaniu kolejnej porcji ciepłej wody (330 ml) - razem 660 ml.

10. Końcowe 990 ml płynu - po dodaniu ostatniej porcji ciepłej wody.

10. Odmierzam 150 ml płynu do prania.

11. Piorę białe rzeczy - do bębna przed praniem dodałam łyżkę sody.

Czekam na recenzję i Wasze opinie! :)

!!! Kolejny post będzie dotyczył samodzielnego wykonania naturalnego płynu do płukania !!!

niedziela, 14 kwietnia 2013

Wielorazowo na co dzień

Czym zastąpić marne jednorazowe i brzydkie woreczki na kanapki, przekąski, obiadki do pracy?
Otóż niedawno odkryłam zaskakująco piękne wielorazowe opakowania

Zacznę od kanapek: m.in. w Tchibo i na Facebooku znalazłam zaskakującą nowość, wielorazowe torebki na kanapki w przepięknych wzorach i barwach!
Torebki na kanapki ze sklepu www.calydlamamy.pl
Jeśli ktoś chce być ekologiczny i zarazem trendy to jest to idealne rozwiązanie! Myślę, że przypadnie do gustu także dzieciakom w szkole, jak jedno zobaczy to drugie na pewno też takie zechce :) Sama ich nie testowałam jeszcze ale bardzo kuszą, oj bardzo! Wykonane ze sztucznego materiału łatwego do czyszczenia, nie przesiąkającego i szczelnego, łatwe do prania - tak zapewniają producenci. Czy ktoś z Was testował i może polecić? Fajnie by było "zaszpanować" w pracy lub szkole i połączyć ekologię z modą :)

Drugim obiektem moich zainteresowań i pożądań są tzw. lunchboxy: niesamowicie wymyślne wzory, kształty, ciekawe rozwiązania to jest coś co kusi i sprawia, że wygląda się z tym modnie, ekologicznie i promuje zdrowy tryb życia :) No bo jak inaczej nazwać pojemniki na obiadki, przekąski i kanapeczki, które wyglądają tak ładnie i są ponoć tak praktyczne. Do lunchboxa można zapakować własnoręcznie wykonaną sałatkę na drugie śniadanie, własnoręcznie wyciśnięty sok ze świeżych owoców, garść suszonych bakalii, jabłko, jogurcik, domowy obiad, a nawet sosy i przyprawy. Brzmi niesamowicie! Muszę spróbować!
Lunchbox wg www.incrediblethings.com
Czy ktoś z Was testuje lunchboxa? Kiedyś, gdy się chodziło do podstawówki to miało się swój mini lunchbox, pudełko na kanapki i bidon na herbatkę, oj było się ekologicznym! A dziś? Dziś mamy pakują dzieciom batoniki i słodkie bułki z pączkami, chipsy i o zgrozo co jeszcze!
Cieszę się, że dziś ekologia i zdrowy tryb życia znów są na wierzchu i to w jakim wydaniu!

Pudełka na smakowitości, wg www.twojlunchbox.pl
No bo czyż nie przyjemnie zaszpanować w pracy takim pudełkiem na obiadek lub woreczkiem na kanapkę?? Niech wszyscy widzą i biorą przykład, że zdrowe jedzenie to te wykonane własnoręcznie i owinięte w wielorazowe pojemniki, smacznego! :)


poniedziałek, 21 stycznia 2013

w 90 dni do EKO

Słyszeliście o projekcie w 90 dni do Eko? Bo do mnie dopiero niedawno dotarła informacja, że taki projekt istnieje i jest to kolejna jego edycja, która ruszyła 15 stycznia tego roku...


kuchnia.zwierciadlo.pl

Zasada jest prosta: wytrwać 90 dni aby poprawić swoje zdrowie i samopoczucie. Po rejestracji w programie i uzupełnieniu swojego profilu dostajemy codziennie wskazówki i zadania, które pozwolą nam przestawić się na zdrowy tryb życia. Ciekawym pomysłem są tzw. ekomotywatory, pomagające nam wytrwać i zdobyć jak najwięcej punktów :) Warto wspomnieć, że merytoryczny plan Programu został opracowany przez dietetyków i psychologów. Jak podają organizatorzy: "W 90 DNI do EKO to 90-dniowy diet coaching, który trenuje w rozwijaniu świadomości, wiedzy i umiejętności z zakresu zdrowego stylu życia, zwłaszcza (choć nie tylko) sposobu odżywiania. Program kładzie nacisk również na aktywność fizyczną i zasady zrównoważonego rozwoju, które przyczyniają się do budowania lepszego życia wokół nas" (http://www.goldenline.pl/forum/3143993/idea-programu).

Dlaczego 90 dni? Bo akurat w tyle dni organizm zdoła przywyknąć do nowych, zdrowszych nawyków, a nasze komórki zregenerują się :) Program nie zakłada radykalnych zmian ale wprowadzanie co dzień małych kroczków, które doprowadzą nas do dużych rewolucji.


http://www.goldenline.pl/forum/w-90-dni-do-eko

Czy warto? Nie wiem, jeszcze nie próbowałam, ale brzmi kusząco :) Warto wspomnieć, że patronat honorowy nad projektem objęło Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Czy ktoś z Was dołączy lub już dołączył? Może warto dołączyć i spełnić noworoczne postanowienia :)

Więcej na stronie projektu: W 90 DNI DO EKO

piątek, 18 stycznia 2013

We love recykling!

14 lutego w Walentynki w ponad 40 miastach Polski ruszy kolejna edycja recyklingu zużytych baterii pod nazwą "Kocham recykling". W zamian za przyniesione do punktu zbiórki baterie dostaniemy serduszkowego lizaka!

Jak wiadomo zużytych baterii nie wyrzuca się do kosza na śmieci, jest to tzw. elektrośmieć, który musi być selektywnie zbierany i utylizowany.

Jak podaje organizator akcji: "W ostatnim roku w Polsce wprowadzono na rynek ok. 400 mln sztuk baterii - czyli ok. 10 tys ton. Zużyte baterie z uwagi na swój skład chemiczny, m.in. zawartość metali ciężkich typu: ołów, czy rtęć mogą być odpadami niebezpiecznymi. Zużyte baterie powinny być zatem segregowane i utylizowane w specjalnych instalacjach. Zgodnie z prawem krajowym i Unii Europejskiej Polska ma obowiązek zebrać selektywnie w 2013 roku 30% baterii z rynku (ok. 3.400 ton)!"

Organizatorem akcji jest Dominik Dobrowolski
Szczegóły na stronie AKCJI



Przyłączysz się do akcji?
http://img.gawkerassets.com/img/187j5ec0tj56bjpg/xlarge.jpg


PrzyjaznyŚrodowisku: A jak zmniejszyć produkcję zużytych baterii w naszym gospodarstwie domowym? Najprościej - w tych sprzętach, które na to pozwalają używajmy akumulatorków lub baterii wielokrotnego użytku (ładowanych prądem elektrycznym). Najprostszy przykład - nasz telefon komórkowy z baterią ładowaną prądem elektrycznym :) Wiadomo - nie wszędzie się da, więc jeśli sprzęt działa tylko i wyłącznie na zwykłych "paluszkach" kupujmy te o lepszej wydajności (zazwyczaj górna półka) - wystarczą na dłużej.

sobota, 7 kwietnia 2012

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy...

... najserdeczniejsze życzenia wszystkim odwiedzającym naszego bloga, smacznych potraw wielkanocnych, niemarnowania jedzenia świątecznego, ciepłej i rodzinnej atmosfery oraz wiele zdrowia i szczęścia, a także ekologicznego podejścia do życia!

Po prostu - Zielonych Świąt :)


czwartek, 5 kwietnia 2012

Smacznego jajka!

Jajko - w szczególności pomalowane na kolorowo, ozdobione i ułożone na stole - kojarzy nam się ze Świętami Wielkiej Nocy. Symbolizuje odradzające się życie.


Ale zanim przystąpimy do dekorowania jajek i przyrządzania z nich wykwintnych dań na świąteczny stół, przygotowaliśmy krótki przewodnik po świecie jajek:


1. Czy jajko jest zdrowe?
Ależ owszem, to prawdziwa bomba witaminowa! I dominuje tu białko jaja, które zawiera w sobie wszystkie niezbędne dla naszego organizmu aminokwasy.
W jajku kryją się także witaminy, takie jak wit. A, D, E, witaminy z grupy B. Jajko zawiera także żelazo i lecytynę, która obniża poziom cholesterolu. Żółtko natomiast stanowi źródło ksantofili i luteiny, które walczą z wolnymi rodnikami. WHO zaleca spożywanie nawet do 10 jajek tygodniowo. Dotyczy to jedynie osób, które mają właściwy poziom cholesterolu we krwi. Najlepszym wyjściem jest jednak spożywanie 2-3 jajek tygodniowo.

2. Które jajko jest najzdrowsze?
Wiadomo - im bardziej naturalne, tym lepiej. Jednakże jajka ze sklepu nie będą zawierały mniej składników mineralnych co jajka kur hodowanych na wsi. Lecz w takich jajkach znajdziemy większą ilość hormonów stresu, czy pozostałości substancji dodawanych do żywienia kur. Jajka od kur z wolnego wybiegu są poza tym smaczniejsze, mają naturalną barwę, są większe, a przyrządzone z nich potrawy ładniej się prezentują :)

3. Jak odróżnić dobre jajko?
Jajka sprzedawane w sklepach mają oznaczenia na skorupkach oraz opakowaniu. Ciąg oznakowania pod postacią X-YY-AABBCCDD, gdzie pierwsza cyfra oznacza sposób hodowli kur (pierwsza cyfra, pod X):

0 - chów ekologiczny
1 - chów wolnowybiegowy
2- chów ściólkowy
3- chów klatkowy

pozostałe litery w kodzie oznaczają:
YY- symbol kraju pochodzenia (PL - dla Polski)
AA - kod województwa
BB - kod powiatu
CC - kod zakresu działalności
DD - kod nadany konkretnej firmie.

Warto wybierać oznaczenia 0-1 i zwracać uwagę czy jaja pochodzą  z Polski!

Jajka warto podawać dzieciom już od 6 miesiąca życia, zaleca się także ich spożywanie osobom starszym.

Ciekawostka ze świata:
charakterystyczną potrawą kuchni azjatyckiej są brązowo-zielone jaja. Jak się je przygotowuje? Najpierw się je gotuje, potem umieszcza w blaszanym naczyniu wypełnionym roztworem gliny, niegaszonego wapnia, soli,herbaty, łusek ryżowych i wody. Tak przygotowany, szczelnie zamknięty pojemnik umieszcza się w ziemi na około 100 dni. Po wyjęciu jaja posiadają ciemny kolor, spożywa się je z octem winnym oraz imbirem.

4. Alternatywa dla jaj kurzych
Coraz bardziej powszechne stają się jaja przepiórcze oraz strusie.


Jajo przepiórcze jest małe i zawiera o wiele mniej cholesterolu, posiada także o wiele mniej alergenów niż jajo kurze. Dla ciekawych pozostają także jaja perlicze, czy też indycze.



Wielkanoc nieodłącznie kojarzy nam się z jajkami, tak więc życzymy udanego malowania pisanek :)
źródło: http://www.byckobieta.pl/2,8664,1,cala-prawda-o-jajku.html
http://www.we-dwoje.pl/cala;prawda;o;jajku8230;,artykul,10871.html
http://kuchnia-polska.wieszjak.pl/wielkanoc/220494,Cala-prawda-o-jajkach-ekologicznych-i-oznaczenia-jaj.html

niedziela, 25 marca 2012

Zielone Ściany

Czy można zmienić betonową ścianę w coś żywego, kolorowego? Można :)
Jakiś czas temu natknęłam się na ogrody wertykalne, czyli kompozycje roślinne rosnące w pionie. Zazwyczaj zamiast gleby stosuje się wtedy nałożone, na daną pionową powierzchnię, warstwy: siatki, PVC i filcu. 


Każda z warstw spełnia inną funkcję: metalowa stanowi sztywną konstrukcję, PVC chroni przed przesiąkaniem wody a filc stanowi podłoże życia roślin - dostarcza wody i składników odżywczych, na jego warstwie rozwijają się korzenie.
Planetarium pod Tuluzą, źródło: http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/51,113390,4256058.html?i=2

Niepodważalną zaletą takiego ogrodu na ścianie jest przede wszystkim zagospodarowanie miejsca, które wydaje się już niemożliwe do zagospodarowania oraz wprowadzenie motywów natury do każdej przestrzeni życia. W taki sposób zieleń można wprowadzić na budynki bloków czy innych betonowych budowli, co pozwala nie tylko uzyskać wyjątkowy charakter miejsca ale także przyczynia się do oczyszczania powietrza, np. w miastach. Taki wertykalny ogród stanowi bowiem naturalny filtr, wyłapując zanieczyszczenia i bakterie.
Poza tym, pionowe ogrody stanowią warstwę termoizolacyjną budynku, obniżają one zużycie energii danej budowli - zimą chroniąc przez stratą ciepła a latem naturalnie chłodząc.
Pasaż handlowy w Awinionie, źródło: http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/51,113390,4256058.html?i=4

Wertykalne ogrody cieszą więc nie tylko oko, ale także wnoszą naturalność w miejsca szare i wbrew pozorom niemożliwe do zagospodarowania zielenią.
Na zakończenie dodam, że takie ogrody wykonuje się już także w Polsce!
Takie mini-ogrody można wykonać także we wnętrzu naszego domu/mieszkania:

http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=493337&page=2 

sobota, 10 marca 2012

Ekologiczny biznes z drugiej ręki

Nie jest łatwo kupić dziś coś ekologicznego bez sporego wydatku, niestety.. Chcąc mieć bluzkę z prawdziwej bawełny, za którą nie stoi wyzysk osób i szkoda dla środowiska, musimy dużo zapłacić. Nie każdego stać na organiczne ubrania, nawet jeśli chce żyć świadomie i ekologicznie. Ekologiczne etykiety kosztują... Ale nie musimy się załamywać!


Sporo artykułów było już poświęconych eko kosmetykom, dziś chciałabym się skupić na eko ubraniach, ale nie tych z etykietami sprawiedliwego handlu i organicznych upraw. Dziś artykuł poświęcony second handom.

Kiedyś wejście do "Zachodniej Odzieży" kojarzyło się z biedą i niezbyt ładnie pachnącą atmosferą zakupów. Ba, zakupów, trzeba było grzebać w brudnych koszach w brzydko pachnącej odzieży i ciężko było znaleźć coś fajnego. Dziś wiele się zmieniło, niejedne second handy posiadają w miarę pachnącą odzież ładnie prezentującą się na wieszakach, a jeśli odzież jest w koszach to też nie odstrasza tak jak kiedyś, czasem można znaleźć zupełnie nowe rzeczy - z metką albo lekko uszkodzone .


Dziś nie wstyd wejść do "Odzieży używanej", dziś można tam znaleźć świetne rzeczy w atrakcyjnych cenach. Podczas gdy w sieciówkach zapłacimy za bluzkę ok. 50-60 zł, w second handzie możemy nazbierać 1-2 kg ciuchów za tą samą cenę! Ponadto w takich sklepach znajdziemy dodatki, takie jak apaszki, szaliki, czapki, biżuterię, torebki, itp, itd..

No dobrze, ale spytacie gdzie w tym wszystkim ekologia? Otóż kupując rzeczy z odzysku podchodzimy racjonalnie do konsumpcji dóbr. Nie tylko oszczędzamy pieniądze ale udowadniamy, że można wyglądać fajnie i modnie nie kupując coraz to nowych rzeczy. Po prostu kupujemy te, które są już komuś niepotrzebne.  W ten sposób oszczędzamy energię, wodę, wyzysk korporacji odzieżowych...

W second handach ekologia idzie w parze z ekonomią. Może znajdą się tacy, którzy powiedzą, że odzież używana jest transportowana z krajów zachodnich, na długich dystansach. Owszem, ale nowe ciuchy przebywają jeszcze dłuższą drogę...


Ubrania z drugiej ręki nie muszą pochodzić tylko ze sklepu z odzieżą używaną, można kupić lub wymienić je z koleżanką/siostrą, popularne są ostatnio spotkania tzw. wymieniady, gdzie można przynieść swoje ciuchy i wymienić się z innymi.

Używane ciuchy można także kupić na portalach typu Allegro.pl czy Szafa.pl


Pamiętajcie, że ubranie staje się bardziej przyjazne środowisku będąc dłużej w obiegu :)


Co sądzicie o takim podejściu do eko-ubierania czy eko-dodatków z drugiej ręki?

niedziela, 26 lutego 2012

Konserwowany chemicznie

Kosmetyk nie utrwalony jest znakomitą pożywka dla bakterii, grzybów, itp.. Aby zapobiec rozkładowi jego składników przez mikroorganizmy dodawane są do niego substancje konserwujące. Do najczęściej stosowanych zalicza się parabeny. Kryją się one pod nazwami w składzie: ethylparaben, methylparaben, propylparaben i butyloparaben. Ich stężenie w kosmetykach waha się od 0,3 do 0,5 %. Chociaż stwierdzono, że takie dawki nie są toksyczne, to w ostatnich latach rozgorzała dyskusja na temat ich estrogennego wpływu.

Prawdopodobnie mogą więc powodować pojawianie się guzów piersi. Ostatecznie jednak nie potwierdzono ich rakotwórczego oddziaływania na organizm. Dyskusja wciąż trwa, obecnie prowadzone są badania nad wnikaniem parabenów do tkanki podskórnej.
Niezależnie od obecnej wiedzy producenci zmniejszają ich udział w składzie kosmetyków. Poza tym konsumenci odnotowując najnowsze informacje nt szkodliwości parabenów wolą czytać etykiety i wybierać kosmetyki w składzie których brak konserwantów chemicznych.
Warto wybierać kosmetyki naturalne, które są konserwowane w sposób naturalny: poprzez dodatek alkoholi, olejków eterycznych czy obniżenie pH. Zaś wybierając kosmetyki ekologiczne z certyfikatem możemy być pewni ich bezpieczeństwa użycia.
Jak zwykle więc apeluję o czytanie etykiet i rozważne kupowanie, nie dajmy się nabrać hasłom typu "Eco, naturalny, Bio", często w ich składzie znajdujemy parabeny a hasła są tylko chwytem marketingowym!

Warto wiedzieć, że parabeny występują naturalnie w sokach owocowych, w malinach i jeżynach. Warto także wiedzieć, iż parabeny znajdują się na liście produktów bezpiecznych dodawanych do żywności i kosmetyków. Być może wiadomości na ich temat są często przesadzone, jednak moim zdaniem warto używać kosmetyków pozbawionych konserwantów. Oczywiście, kosmetyki naturalne działają wolniej i mniej efektywnie jeśli komuś zależy na szybkim efekcie. Oczywiście, naturalne substancje mogą także uczulać. Wybór kosmetyków jest sprawą indywidualną, jednak ja zachęcam do trendu w kierunku natury, szczególnie jeśli chodzi o dzieci, kobiety w ciąży..

Źródła:
http://kobieta.wp.pl/kat,26369,title,Parabeny-w-kosmetykach,wid,12417957,wiadomosc.html?ticaid=1dfd6
http://www.zdrowe-kosmetyki.pl/niebezpieczne_subst.php
http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/twarz/parabeny-czyli-konserwanty-w-kosmetykach_37196.html
http://www.pilomax.pl/36/parabeny-w-kosmetykach

wtorek, 14 lutego 2012

Miłości :)

Obchodzicie Walentynki? Nawet jeśli nie, my i tak Was kochamy, naturalnie :)


czwartek, 9 lutego 2012

Co można zrobić z cytryny?

Ostatnio mam bzika na punkcie ekologicznych kosmetyków, przedwczoraj prawie 2 godz spędziłam w drogeriach aby wybrać odpowiedni balsam... Niestety, przeczytałam prawie wszystkie etykiety, wszystkie w swoim składzie miały parabeny i oleje mineralne :/ Poszłam więc do Rossmana i kupiłam olejek na bazie oleju z oliwek i limonki, marki Alterra. Strzał w 10! nie dość, że ekologiczny, naturalny to jeszcze jaki piękny zapach i nawilżenie skóry po kąpieli :)
Zafascynowana naturą Alterry i pięknym cytrusowym zapachem postanowiłam, aby zrobić sobie jakiś własny specyfik, np. z cytryny, o której już wcześniej słyszałam, że posiada wiele zbawiennych mocy :)

http://www.sxc.hu/
Postanowiłam poszukać i oto co wynalazłam! Po pierwsze kilka słów o cytrynach:

1. Nie znajdziemy w osiedlowym sklepie ekologicznych cytryn, co najwyżej możemy się postarać o to aby były jak najmniej skażone. Chyba, że kupimy je z certyfikatem w sklepie z ekologiczną żywnością.
2. Im bardziej chropowata i gruba skórka tym owoc był mniej pryskany, gdyż gliceryna i inne chemiczne specyfiki wygładzają skórkę cytryny i czynią ją cienką
3. Wszystkie owoce cytrusowe przed użyciem należy sparzyć wrzątkiem!
4. Dobroczynne działanie cytryny na skórę polega na tym, że rozjaśnia ona cerę, orzeźwia, oczyszcza, wygładza zmarszczki...
http://www.sxc.hu/
Jakie domowe specyfiki można zrobić z cytryny?

1. Tonik do twarzy
Wiadomo, nie utrzymamy długiego terminu przydatności do użycia, w związku z czym zaleca się przygotowanie 1-2 dniowego toniku:
na 2 łyżki przegotowanej wody kilkanaście kropel soku z cytryny (ok. 15)

Tak przygotowany tonik oczyszcza skórę, przywraca jej naturalne pH, ściąga pory i walczy z wypryskami. Zmniejsza widoczność plam i przebarwień oraz blizn.

2. Odżywka do paznokci
Codziennie rano i wieczorem smarujemy paznokcie sokiem z cytryny, co zmniejsza łamliwość płytki i usuwa przebarwienia.

3. Peeling łokci i kolan
Skórę łokci i kolan smarujemy sokiem z cytryny, wmasowujemy i po kilku minutach zmywamy ciepłą wodą. Skóra w tych miejscach stanie się bardziej miękka i podatna na kolejne zabiegi złuszczające zrogowaciały naskórek.

4. Płukanka do włosów
W skład płukanki wchodzą:
1 szkl. herbatki z pokrzywy, łyżeczka octu jabłkowego i łyżka soku z cytryny.
Jak używać? Po umyciu włosów i nałożeniu odżywki należy wypłukać je przy użyciu ww mikstury, co nada włosom połysk i odżywi.
http://www.sxc.hu/
Cytryna zawiera nie tylko witaminę C, ale także wapń, potas i witaminę PP. Cytryna likwiduje nadkwaśność (tak, tak, działa alkalizująco). Ma właściwości antyseptyczne i antybakteryjne, działa rozjaśniająco.

Należy jednak pamiętać, aby skórkę cytryny dokładnie wyszorować i sparzyć wrzątkiem przed użyciem!

Jak widać nie musimy kupować drogich i wymyślnych kosmetyków, które biją nas po oczach krzykliwymi nazwami i hasłami po wejściu do drogerii. Dodatkowo, nie musimy się faszerować zawartą w nich chemią. Wystarczy tylko trochę inwencji, wiedzy i chęci aby zrobić coś prostego i zdrowego dla naszej skóry :)
http://www.sxc.hu/
A Wy znacie jakieś inne pomysły na kosmetyki z cytryny?

środa, 1 lutego 2012

Mikro świat

Czasem mam dość tych wszystkich problemów codziennego życia.. Wtedy myślę, jak fajnie by było gdzieś uciec i nie musieć nic robić.. Jak fajnie by było popływać w basenie czekolady, położyć się na miękkim dywanie o zapachu i smaku arbuza :)
nie, nie zwariowałam, są ludzie, którzy zajmują się tym na co dzień. Tworzą wielkie rzeczy z małych, przedstawiają nam inny wymiar świata, życie pośród przedmiotów, które zwykłe mieszczą nam się w dłoni. Zresztą sami zobaczcie :)







Ciekawa odmiana spojrzenia na świat :)

źródło zdjęć i pomysłów: http://www.minimiam.com/